Głodomór
   Opowiadanie pod tytułem "Głodomór" powstało w pierwszej połowie 1922 roku. W styczniu tego samego roku Kafka doznał załamania nerwowego, po którym udał się do sanatorium w Spindlermühle, gdzie prawdopodbnie rozpoczął prace nad "Zamkiem". Pod datą 29 stycznia 1922 roku znajdujemy w jego "Dziennikach" taką oto notatkę: "[...] lubię kochających się, ale sam kochać nie umię, jestem za daleko, jestem wygnany, a skoro jednak jestem człowiekiem i korzenie chcą pożywienia również tam 'na dole' (lub na górze) - mam swoich zastępców, nędznych, niezadowalających komediantów, którzy tylko dlatego nie mogą zadowolić (oczywiście wcale mnie nie zadowalają i dlatego jestem taki opuszczony), ponieważ moje główne pożywienie pochodzi z innych korzeni w innym powietrzu - i te korzenie są także nędzne, ale przecież zdolniejsze do życia." (1)  Tylko niecały miesiąc później pisze w "Dziennikach": "[...] z prawej i lewej strony atakują mnie przepotężni wrogowie, nie mogą ujść ani na prawo, ani na lewo, tylko naprzód - głodne zwierzę prowadzi droga do jadalnego pożywienia, do powietrza, którym da się oddychać, do życia na swobodzie, choćby nawet poza życiem." (2) To "pożywienie", o którym pisze Kafka pojawia się wielokrotnie w jego dziełach. I tak na przykład głównym celem życiowym psa z opowiadania "Dociekania psa" jest wytropienie źródła pochodzenia pokarmu, Gregor Samsa z "Przemiany" także pragnie tajemniczego pożywienia: " 'Nie brak mi przecież apetytu - powiedział sobie Gregor, pełen troski - ale nie na te rzeczy. Oto ci panowie sobie jedzą, a ja ginę!" (3) i "Czy był zwierzęciem, skoro muzyka go tak pociagała ?
Było mu tak, jak gdyby ukazała mu się droga do upragnionego, nieznanego pożywienia". (4) Również w "Ameryce" znajdziemy wiele opisów posilających się osób (np. pana Greena lub Robinsona). Osoby wystę pujące w dziełach Kafki można podzielić na dwie grupy: na tych jedzących lub nacyconych i tych ciągle głodnych. Jeśli porównamy dokładnie wszystkie osoby w tekstach Kafki, szybko dojdziemy do wniosku, że głodne osoby są najczęściej tymi wyobcowanymi wobec całej reszty, natomiast jedzący lub nasyceni są szczęśliwi i nigdy nie cierpią z powodu wyobcowania. Warto zwrócić uwagę na to, że ci ostatni posilają się najczęściej w gronie innych osób, a osoby głodujące (jak np. Gregor z "Przemiany") są wykluczone z tego kręgu. Proces jedzenia jest więc obrzędem scalającym więzi międzyludzkie. Nie jest przypadkiem, że akurat skazaniec z "Kolonii karnej" jest bardzo głodny: "Żołnierz skończył już czyścić maszynę i teraz jeszcze wylał z puszki papkę różową do miski. Zaledwie zauważył to skazaniec, który już bodaj całkiem przyszedł do siebie, zaczął chłeptać papkę językiem. Żołnierz go odpychał, gdyż papka była przeznaczona na później." (5) Główny bohater opowiadania "Głodomór", podobnie jak Gregor z "Przemiany", świadomie głoduje, bo nie znalazł dotychczas tego pożywienia, którego szukał przez całe życie: " 'Zawsze pragnąłem, żebyście podziwiali moją głodówkę' rzekł głodomór. 'Toteż ją podziwiamy' odpowiedział dozorca uprzejmie. 'Ale nie powinniście jej podziwiać' rzekł głodomór'. 'Dobrze, wobec tego nie podziwiamy jej' rzekł dozorca 'ale właściwie dlaczego nie powinniśmy jej podziwiać ?' 'Ponieważ muszę głodować, nie potrafię inaczej' rzekł głodomór.' 'Popatrz no' powiedział dozorca 'a dlaczego nie potrafisz inaczej ? 'Ponieważ' rzekł głodomór, uniósł nieco główkę i mówił wargami wydłużonymi, jak do pocałunku, wprost do ucha dozorcy, aby nic nie uronił 'ponieważ nie mogłem znaleźć potrawy, która by mi smakowała. Gdybym ją znalazł, wierz mi, nie starałbym się o wywołanie sensacji i najadłbym się tak jak ty i inni.' " (6) Pokarm w dziełach Kafki spełnia rolę symbolu egzystencjalnego, bowiem bez pożywienia nie można żyć, a jego poszukiwanie to poszukiwanie sensu życia. Niewykluczone, że opowiadanie "Głodomór" to retrospektywne spojrzenie Kafki na swoje życie jako artysta, bowiem dla głodomora z opowiadania głodówka to przede wszystkim sposób uprawiania sztuki. Najważniejszą rolę w "Głodomorze" nie odgrywa jednak sama głodówka, lecz stosunek publiczności do głodomora i głodomora do publiczności. Nikt z widzów nie potrafi w prawidłowy sposób ocenić sztuki głodomora, bowiem większość z nich jest zdania, że głodomór oszukuje. Są też tacy, którzy są wprawdzie przekonani o tym, że głodomór oszukuje, ale mu jeszcze w tym oszukiwaniu chcą pomóc, bo bardzo im się podoba iluzja, jaką on, ich zdaniem, stwarza. Głodomór jest bardzo niezadowolony z takich osób: "[...] trafiały się nieraz nocne grupy dozorców, którzy odbywali straż bardzo niedbale, umyślnie siadali razem w odległym kącie i tam pogrążali się w grze w karty z oczywistym zamiarem użyczenia głodomorowi małego posiłku, którego, ich zdaniem, mógł zaczerpnąć z jakiś ukrytych zapasów. Nic nie sprawiało głodomorowi większej przykrości niż tacy dozorcy; doprowadzali go do rozpaczy, czynili mu głodowanie strasznie ciężkim [...]" (7) Gdy jednak później ludzie przestali odwiedzać klatkę głodomora, ten nie widzi już sensu dalszego uprawiania swojej sztuki, traci sens swojego życia, jak zresztą każdy artysta pozbawiony publiczności. Można przypuścić, że wzorcem głodomora był sam Kafka, którego dzieła często były źle interpretowane i przez to odrzucane przez czytelników, a ci, którym się podobały, widzieli tylko to, co sami chicieli w nich widzieć. W opowiadaniu sam narrator mówi: "Spróbuj wytłumaczyć sztukę głodu ! Jeżeli jej nie czuje, nie możesz mu jej uczynić zrozumiałą." (8) Podobnie jak Kafka głodomór "[...] nigdy nie był zadowolony, możliwe, że to wcale nie wskutek głodowania wychudł tak bardzo, iż pewni ludzie z żalem musieli trzymać się z dala od pokazów, bo nie znosili już jego widoku - może wychudł tak wskutek niezadowolenia z samego siebie." (9) Jeśli zinterpretujemy "Głodomora" jako ocenę własnej twórczości artystycznej autora opowiadania, to ocena ta musiała wypaść w jego oczach bardzo negatywnie.
(1). Kafka, Franz: Dzienniki 1910 - 1923. Tom II. Tłum. Jan Werter.Wydawnictwo Puls: Warszawa, s.237-238.
(2). Ibidem, s.237-244.
(3). Kafka, Franza: Wyrok. Tłum. Juliusz Kydryński.Wydawnictwo Puls: Warszawa, s.71.
(4). Ibidem, s.73.
(5). Ibidem, s.134-135.
(6). Ibidem, s.163.
(7). Ibidem, s.153.
(8). Ibidem, s.154.
(9). Ibidem, s.162.