|
|
| Pracę nad "Procesem" Kafka rozpoczął w drugim tygodniu sierpnia 1914 roku, czyli tuż po wybuchu Pierwszej Wojny Światowej. Nie wiadomo, czy wydarzenie to bezpośrednio wpłynęło na rozpoczęcie prac właśnie w tym czasie, bowiem w jego dziennikach odnajdujemy pod datą 2 sierpnia 1914 roku taką oto notatkę: "Niemcy wypowiedziały Rosji wojnę. Po południu szkoła pływania." (1) Wydaje się, że Kafka nie przejmował się specjalnie wybuchem wojny, a sam nie wypowiadał się często na temat polityki. Pewne jest jednak to, że gdy zerwał narzeczeństwo z Felice Bauer 12 lipca 1914 roku w berlińskim hotelu "Askanischer Hof" po raz pierwszy (Kafka dwa razy zrywał narzeczeństwo z Felice Bauer), potrzebował ukojenia dla swojej zmartwionej duszy, a ukojenie to mogło zapewnić tylko tworzenie literatury. Był to bodaj najważniejszy czynnik, który wpłynął na rozpoczęcie prac nad "Procesem". Pisząc tą powieść, Kafka znowu zyskuje motywację do życia - 15 sierpnia 1914 roku zwierza się swoim "Dziennikom": "Piszę od paru dni, oby to potrwało. Nie jestem dzisiaj tak całkiem zabezpieczony i zagłębiony w pracy, jak byłem przed dwoma laty, zawsze jednak zyskałem pewien sens istnienia, a moje regularne, puste, szaleńcze życie kawalerskie ma jakieś uzasadnienie. | | Mogę znowu wieść sam z sobą dwugłosy dialog i nie wytrzeszczam już tak oczu w bezwzględną pustkę. Tylko na tej drodze możliwe jest dla mnie polepszenie." (2) Jednak 6 stycznia 1915 roku Kafka pisze w swoich dziennikach, że jest już "prawie niezdolny do kontynuowania Procesu" (3) i najpóźniej w drugim tygodniu tego miesiąca przerywa ostatecznie prace nad tym tekstem. Niektórzy literaturoznawcy przypuszczają, że Kafka mógł po skończeniu pierwszego rozdziału od razu napisać zakończenie powieści. (4) Ich zdaniem służyłoby to temu, by Kafka nie musiał po raz kolejny uznać się pokonanym przez własne dzieło, jak to było w przypadku "Ameryki". (5) Pozostałe rozdziały miały być "stacjami" na drodze głównego bohatera. Kilka rozdziałów nie zostało dokończonych i do dziś nie wiadomo, czy weszłyby one do powieści. | | | | Zazwyczaj fragmenty te są w każdym wydaniu Procesu załączane do książki, chociaż niektóre wydania polskie (np. to wydawnictwa "Zielonej Sowy") pomijają je, tak jakby nie istniały. Praktykę tą można nazwać wprowadzaniem czytelnika w błąd, bowiem w innych państwach można je znaleźć już w pierwszych wydaniach tej powieści (pierwszy wydawca "Procesu" Max Brod także dołączył do książki niedokończone fragmenty). "Proces", podobnie jak pozostałe dwie części "trylogii samotności" ("Zamek" i "Ameryka"), miał więc pozostać dziełem niedokończonym. Do dzisiaj nierozwiązany jest spór badaczy o kolejność rozdziałów. Największe emocje wzbudza rozdział "Siepacz". Jedni literaturoznawcy mówią, że powinien znajdować się po "Pierwszym przesłuchaniu", a drudzy, że powinien pozostać tam gdzie jest. (6) | | W najnowszym historyczno-krytycznym wydaniu dzieł Kafki (opracowanym przez największych znawców Kafki) wyłączono rozdział "Przyjaciółka panny Bürstner" (rozdział de facto powinien nazywać się "Przyjaciółka panny B.") z całej powieści i dołączono go do niedokończonych fragmentów ("Prokurator", "Do Elsy", "Walka z zastępcą dyrektora", "Dom", "Podróż do matki"). Wątek powieści nie jest wprawdzie trudny do zrozumienia (Józef K. zostaje oskarżony z niewiadomych przyczyn i musi się bronić przed sądem), ale perypetie głównego bohatera wprawiają czytelnika w osłupienie. Aby zrozumieć Proces przynajmniej w ułamkowej części, niezbędna jest dobra znajomość Kafki. Jeżeli ktoś myśli, że głównym przesłaniem "Procesu" jest krytyka nadmiernie rozbudowanej biurokracji monarchii austriacko-węgierskiej lub demaskacja struktur i reguł rządzących systemami totalitarnymi, ten popełnia wielki błąd. Krytyka ta, owszem, istnieje w "Procesie", ale tylko na "powierzchni", w "głębi" natomiast odnajdujemy prawdziwe bogactwo znaczeń tego dzieła. Historia interpretacji "Procesu" warta byłaby napisania grubej książki (o ile już nie powstała). Jako pierwszy z tym dziełem zmierzył się Max Brod, jej pierwszy wydawca. |  | | | W posłowiu do "Zamku" zasugerował, że "Proces" i "Zamek" są nierozerwalnie ze sobą połączone, symbolizują bowiem "sąd" ("Proces") i "łaskę" ("Zamek"), czyli dwie postacie, pod którymi objawia się, zgodnie z nauką żydowskiej kabały (tajnej nauki żydowskiej), Bóg. (7) W późniejszej biografii Kafki Brod porównuje ponadto Józefa K. do biblijnego Hioba, ponieważ podobnie jak ten ostatni buntuje się przeciwko pozornej niesprawiedliwości Boga. (7) Ta teologiczna interpretacja Broda miała nadać kierunek wielu innym interpretacjom, które powstały w tym samym czasie i jeszcze wiele lat później. Dzisiaj interpretację teologiczną większość badaczy dzieł Kafki odrzuca (przynajmniej w większej części). Egzystencjaliści widzieli w Józefie K. "everymana", czyli osobę bez określonych cech, która reprezentuje każdego człowieka. (7) Malarz Titorelli, jedna z postaci występujących w "Procesie", mówi: "Przecież wszystko należy do sądu", co zostało przez egzystencjalistów (szczególnie Wilhelma Emricha) wykorzystane do udowodnienia tezy, że sąd przedstawia w tym przypadku całą ludzką rzeczywistość życiową. (8) Inni badacze twierdzili np., że "Proces" przedstawia ludzki proces myślenia (G. Neumann). (8) | | Spór wywołało proste pytanie: czym zawinił Józef K. ? Aby odpowiedzieć na to pytanie, wymyślono kilkadziesiąt różnych, często wzajemnie wykluczających się teorii. Niektórzy twierdzili, że Józef K. musiał zapłacić za grzech pierworodny (Kafka zajmował się przez pewien czas grzechem pierworodnym - patrz jego aforyzmy), inni byli zdania, że zaniedbywał i wykorzystywał innych ludzi (np. nie odwiedzał matki, spotykał się raz w tygodniu z prostytutką). (8) Interpretacji w każdym bądź razie przybywa z roku na rok (a jest ich już kilka tysięcy) i nic nie wskazuje na to, że "proces" "Procesu" kiedykolwiek się zakończy. "Proces" jest bodajże najbardziej znanym na świecie dziełem Franza Kafki. Został on przetłumaczony na prawie wszystkie języki świata. Bez tej powieści literatura światowa nie byłaby tym co dzisiaj. | |
(1). Kafka, Franz: Dzienniki 1910 - 1923. Tom II. Tłum. Jan Werter.Wydawnictwo Puls: Warszawa, s.80. (2). Ibidem, s. 83-84. (3). Ibidem, s. 116. (4). Stach, Reiner (2002): Kafka. Die Jahre der Entscheidung. Frankfurt nad Menem: S. Fischer Verlag, s. 540-541. (5).Kafka, Franz: Briefe an Felice. Wydawcy: Erich Heller i Jürgen Born (1976). Fischer Taschenbuch Verlag: Frankfurt nad Menem, s. 271. (6). Binder, Hartmut (1976): Kafka-Kommentar zu den Romanen, Rezensionen, Aphorismen und zum Brief an den Vater. Winkler Verlag: Monachium, s. 162. (7).Posłowie Maxa Broda do Zamku w: Kafka, Franz: Die Romane.Amerika, Der Prozeß, Das Schloß. Deutscher Bücherbund: Stuttgart/Hamburg, s. 807. (8).Beicken, Peter (1974): Franz Kafka. Eine kritische Einführung in die Forschung.Athenäum Verlag: Frankfurt nad Menem, s.273-286. | |